Bali

Często jest tak, że idealizujemy miejsca, w których nie byliśmy. Wiadomo – na zdjęciach wszystko wygląda pięknie, a szczególnie tych reklamujących dane miejsce. Na zdjęciach nie widać niedociągnięć; na zdjęciach kadruje się to, co chce się pokazać a omija się miejsca mniej atrakcyjne wizualnie.

Z Bali jest jednak nieco inaczej. Hotele są tak zjawiskowe, że zdjęcia nie oddają ich uroku. Nie mam pojęcia jak to możliwe, a jednak jest to najprawdziwsza prawda. Może po prostu fotografie nie oddają atmosfery, klimatu miejsca? Weźmy na przykład hotel Puri Wulandari w Ubud. Według tripadvisora jest to jeden z najlepszych a zarazem najczęściej wybieranych hoteli w Ubud na Bali. Dlaczego tak się dzieje, skoro cena za nocleg dla 2 osób to – w najtańszej wersji – około 1 300 zł? Dają śniadanie co prawda, ale w tej cenie dwie osoby mogłyby się żywić kilka dni w zacnych lokalach. To co dają jeszcze w tej cenie? 200 metrów kwadratowych całkowitej prywatności w balijskim stylu. Domek składa się z sypialni, salonu, przedpokoju, dwóch łazienek imponujących rozmiarów, prywatnego, całkiem sporego tarasu, własnego basenu z widokiem na dżunglę.

Bali sypialnia

Bali taras

Bali sypialnia

Do tego w gratisie dostajemy całkowitą ciszę (jeśli nie liczyć odgłosów ptaków i innych stworzeń zamieszkujących pobliską dżunglę), wyjątkową prywatność i wnętrza dalekie w swej stylistyce od tego, co dobrze znamy. Mury budynków oraz trzymetrowych ogrodzeń zapewniających niezmąconą prywatność są kamienne, przy czym kamień ten sprawia wrażenie wyciągniętego z jakiejś wiekowej świątynki.

mur

Ręcznie formowany, stary, porośnięty mchem. Meble są ciężkie, bogato zdobione, w stylu przypominającym kolonialny. Tu i ówdzie poukładane są świeże kwiaty oraz owoce, w łazienkach stoją aromatyczne olejki do masażu, świece. Jeden pokój kąpielowy (bookreślenie łazienka to lekka profanacja) znajduje się w domu, drugi natomiast jest na świeżym powietrzu.

Pełen romantyzm. Z przestronnego tarasu roztacza się niesamowity widok na niesamowicie bujne rośliny. Wspaniałe jest to, że nawet w najtańszym domku mamy taki widok. Jak to możliwe? Proste. Hotel stoi na zboczu góry, więc identyczny widok jest z każdego miejsca. Różnica jest natomiast w powierzchniach. Opcja ekonomiczna (około 1 300 zł za dobę ;-) to 200 metrów kwadratowych, ale opcja premium, czyli 500 metrów kwadratowych, to już cena około 7 000 zł. Za dobę. Przy czym hotel zastrzega sobie, że w domku mogą mieszkać tylko 4 osoby. Gdybyście więc wpadli na pomysł, że zbierzecie grupę 20 osób i pomieszkacie sobie luksusowo na 500 metrach kwadratowych powierzchni, to nie ma takiej opcji. Widać tam uznają, że minimum 100 metrów na osobę musi być i basta.

Jest pięknie, nie ma co do tego wątpliwości. Warto zobaczyć takie miejsce raz w życiu, bo zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Pytanie tylko czy trzeba mieszkać więcej niż dobę w takim przybytku na Bali? Niekoniecznie. Bo hotel jest tak uroczy, że może się nie chcieć z niego wychodzić. A Ubud, miasteczko w którym jest położony, to ciekawe miejsce warte eksploracji. No chyba że ktoś planuje w wakacje wyłącznie czytać książki na tarasie hotelowym na Bali w pięknych okolicznościach natury. I architektury.

 

przeczytaj cały artykuł "BALI - 200 METRÓW KWADRATOWYCH W WERSJI EKONOMICZNEJ"

Tagi

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...